niedziela, 20 kwietnia 2014

Mikakunin de Shinkoukei


Od razu informuje że tego anime nie znajdziecie na animeon.pl, zastanawiam się czy czasami nie poprosić o upload, anime jest bardzo fajne szkoda że ma tylko 12 odcinków, bardzo szybko się oglądało.


Tytuł alternatywny:  Engaged to the Unidentified
Kategorie: Komedia, Romans, Okruchy życia
Rodzaj produkcji: TV
Odcinki: 12 x 24 min
Rok: 2014

Niesamowite anime dla wszystkich fanów lekkiego romansu (czyli idealne dla mnie). Seria  już od samego początku wywołuje u nas pozytywne emocje. Zapewne każdy kto oglądnął na samą myśl o tej serii ma uśmiech na twarzy. Postacie mają niesamowity wygląd i są bardzo ciekawe, mówiąc jednym słowem... przy tym anime nie można się nudzić, jest ono dla dziewczyn jak i również dla chłopaków. Głównie chodzi w tym oto że była sobie dziewczyna która właśnie osiągnęła 16 lat i może wyjść za mąż, i jakby na zawołanie dostaje tego "męża" pod drzwi. To nie był jednak chłopak którego sama sobie wybrała, został wybrany przez jej dziadka, a jego słowo w tym domu jest słowem świętym więc nawet jej siostra nie mogła nic zrobić. Jak się okazuje narzeczony głównej bohaterki był jej przyjacielem z dzieciństwa, ale dziewczyna jednak nic nie pamięta gdyż miała wypadek i nic nie pamięta z czasów dzieciństwa. (。╯3╰。)


Wiem, trochę wkurzający ten gif ale lepszego znaleźć nie mogłam, po prostu ta postać za śmiesznymi akcjami nie grzeszy, ale mimo to jest bardzo fajną główną bohaterką o nazwie Kobeni... a jak ma na nazwisko to nie dociekam, nie wiem czy w anime kiedykolwiek je podawali. Jak stwierdziła jedna z najśmieszniejszych postaci w tym anime Kobeni ma idealną figurę do robienia dzieci. To określenie niezbyt podoba się naszej głównej bohaterce, gdyż bardzo łatwo jej się przybiera na wadzę i ciągle musi się pilnować... ja bym nie wytrzymała o(TヘTo) Jestem z tobą Kobeni! 
Bohaterka niczym oryginalnym nie grzeszy, ma tylko największe cycki w anime i jest nadzwyczaj miła, ma swoją przyjaciółkę i nie lubi się wyróżniać, dlatego niczym specjalnym się nie wyróżnia.


Teraz starsza siostra Kobeni, nazywa się Benio. (postanowiłam lecieć po kolei) Jest ona jedną z najbardziej bekowych postaci w anime, charakteryzuje się tym że cierpi (?) na fetysz młodszej siostry, oczywiście jej pierwszą ofiarą była Kobeni później doszła inna postać którą opisze później. Nie może przestać myśleć o słodkich dziewczynkach, dlatego czasami (czasami? serio? xD) może wydawać się dziwnie nienormalna, nie trawi chłopaków. W szkole nosi okulary i jest najbardziej popularną osobą w szkole, sama nie wiem dlaczego. Kiedy jest zdana na opinie publiczną jest zupełnie inną osobą, jest dla wszystkich miła pomocna i po prostu nienawidzę wtedy jej oglądać bo jest nie do zniesienia. 


Czas na moją prawie ulubioną postać. (ten honorowy tytuł należy do chłopaka za dziewczyną) Jest to Mashiro, przez chwile myślałam że to loli tsundere jednak po paru odcinkach doszłam do wniosku że ona najnormalniej w świecie nie lubi Benio która się do niej przymila. Nie będę mówić o niej za wiele gdyż dziewczyna ma największy wpływ na fabułę... przynajmniej tak mi się wydaje. Kiedy tylko widzi swoją największą rywalkę ucieka na drugi koniec domu, właśnie z tego "paringu" wychodzi najwięcej śmiesznych sytuacji. Stara się być odpowiedzialna, gdyż jej straszy brat śni na jawie, jak sama siebie określa jest "idealną szfagrową". Nienawidzi kleistych rzeczy, przy jedzeniu stara się nie wybrzydzać ale jej "nie winne" zdania mówią same za siebie czego nie lubi.


Jak w gifie widać moja ulubiona postać nosi nazwę Hakuya, ładny jest czyż nie? Niestety ma taki cichy charakter że aż mi go czasami szkoda, jedynie niektóre osoby zauważą jego zmiany nastroju chodź ma cały czas taką samą twarz. Bardzo mało się odzywa, ale wszystko bierze do siebie i jest wierny... niczym pies. Co prawda jego aktor głosowy nie zachwyca ale z odcinka na odcinek można się przyzwyczaić. Jest narzeczonym Kobeni i chodź nie widać bardzo mu na niej zależy. Jednak udaje im się czasami poflirtować i sprowadzić to anime na kierunek komedii romantycznej.


Opening



Oh doshiyo... dobra nie ważne. Opening jak zazwyczaj jest superowy że słuchanie go conajmniej jeden raz nie wchodzi w grę. Pamiętam jak chyba w piątym odcinku nie było openingu to łaziłam po całych internetach żeby znaleźć tą wersje... i wiecie co? Nie udało mi się, byłam strasznie wkurzona ale ten jeden odcinek do się przeżyć. Ending może nie zachwyca tak samo ale też jest superowy i z przyjemnością się go ogląda.



Może i nie wszystko dokładnie opisałam ale mam nadzieje że chodź trochę zachęciłam was do oglądnięcia tego anime gdyż (jak już wspominałam) niesamowicie przyjemnie się je ogląda. 





 Kreska nie wyróżnia się niczym specjalnym, jest podobna jak u innych anime więc jest przyjemna dla oka. Gdyby seria była na animeon.pl z pewnością dała bym 8/10. Tak właśnie nakazuje mi mój system oceniania anime, prawdopodobnie w następnym poście opiszę wam jak oceniam anime, nie wiem czy kogoś to zainteresuje ale grunt to sprawiedliwie oceniać. Załóżmy Kuroko no Basuke dostaje 8/10 a takie free tyle samo, to według mnie jest niesprawiedliwe gdyż Kuroko ma o wiele lepszą fabułę. Dobra bo się rozpisałam nie na temat.



Jeśli chcecie możecie mnie zaprosić do znajomych na animeon (oczywiście jak macie konto). Zawsze mogę wam polecić coś od siebie, lub po prostu zobaczyć na moją listę anime, najlepiej patrzyć na ulubione gdyż tam są same przebojowe anime na których z pewnością się nie zawiedziecie. 
Konto: http://animeon.pl/user/aleurwal








2 komentarze:

  1. Zapowiada się nieźle, będę musiała obejrzeć ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak bardzo wciąga że zapewne obejrzysz w jeden dzień :D

      Usuń

Dziękuje za każdy miły komentarz, chętnie się wymienię obserwacja za obserwacje :)