UWAGA!
Jeśli nie oglądasz Nisekoi na bieżąco, to wiedz, że będzie tu dużo spoilerów, więc radzę tego nie czytać.
Wszelkie skargi, obelgi za zdradzoną fabułę nie do mnie.
Czytasz to na własną odpowiedzialność!
Tak więc tutaj będzie się znajdować chyba najbardziej epickiego romansu tamtego sezonu... nie przepraszam, to jak na razie może startować do najlepszego love story tego roku, bo jak na razie nie pojawiło się wiele ciekawych romansów, a jak tak to jeszcze się nie rozkręciły (chodzi mi o sezon wiosna 2014). Nisekoi jak na razie zapowiada się ciekawie, każdy odcinek mija mi tak szybko że nawet nie wiem kiedy się zaczęło, ale oczywiście, jak to zazwyczaj bywa, muszą kończyć w najciekawszym momencie.
Oczywiście jak to w typowym romansie (przynajmniej większości) musi być kilka dziewczyn które darzą uczuciami głównego bohatera, to już jest klasyk. Jest też dziewczyna, która pełni role "najbardziej nielubianej i wzajemnie" przez naszego tytułowego chłopaka. W tym wypadku jest to Kirisaki Chitoge
Wszystko jest super, Ichijou rozwiązuje sobie swoją zagadkę. Nie wiem tylko dlaczego on się tak nią przejmuje, jak dla mnie ważne jest to, kogo na prawdę kocha (liczę za Chitoge). Sprawa okazuje się jeszcze bardziej gunwiana kiedy Ichijou znajduje to zdjęcie sprzed 10 lat. Moje rozczarowanie było duże a so, oczywiście wiedziałam że tak się sprawy potoczą, ta dziewczyna z obietnicy (nie wiem jeszcze jak się nazywa) jest najbardziej upierdliwą i głupią postacią z całego tego anime, oczywiście brakowało jeszcze dziewczyny która będzie się kleić do wszystkich. Ale znając życie Ichijou i tak z nią nie będzie bo pojawiła się ona dopiero w 13 odcinku, a jedną z najważniejszych zasad romansów to Główny bohater zawsze będzie z dziewczyną którą pierwszą poznał.
Jak dla mnie, najgłupsze z tego jest to, że Onodera i Chitoge też z skądś mają ten swój klucz, nie wiem z skąd. Jak dla mnie, niepotrzebnie wsadzili Onodere w tą całą obietnice, chyba tylko po to, żeby namieszać w głowie widzów. "Kto to będzie Onodera czy Chitoge?!" Nikt, bo przecież w tym anime jest bardzo mało damskich postaci i potrzeba jeszcze jednej, tej od obietnicy. Na szczęście to już będzie komplet. Mam nadzieje że dalej już nie będzie tego motywu z "obietnicą" tylko rozkręci się romans i będzie jeszcze więcej akcji pomiędzy Icjijou i Chitoge.
Opening
Kreska jest jak najbardziej w porządku i wszystko jest super. Chodź wyraziłam się tylko krytycznie na temat tego anime, bardzo mi się ono podoba. Jak na razie nie wystawiłam oceny, gdyż czekam co będzie na końcu, mam nadzieje że zakończenie będzie dobre, a nie jakiś filler głupi jak to bywało w niektórych anime, wtedy na prawdę, słabe oceny leciały.



UWAGA! MOGĄ POJAWIĆ SIĘ SPOILERY, GDYŻ JESTEM JUŻ PO OBEJRZENIU 2 SEZONU.
OdpowiedzUsuńHejka ja również jestem w teamie "Chitoku" i mam nadzieje, że stopniowo nasz główny bohater odwzajemni jej uczucie. Wydaje mi się, że stopniowo zaczyna się do niej przekonywać, możemy bardzo wyraźnie to ujrzeć w odcinku w którym przyjeżdża mama naszej blondyny do Japoni. " czy ty naprawdę udajesz? czy na serio nie żywisz żadnych uczuć do tej dziewczyny?" - chyba jeden z moich ulubionych cytatów :D. Problem jedynie polega na tym, że Raku ciągle tylko Onodera i Onodera, żeby nie było nic do niej nie mam, ale kiedy usiłuje sobie wyobrazić ich związek to byłby dość nudny i przesłodzony, a takich przynajmniej według mnie jest już zdecydowanie za dużo w anime. Jeśli jednak faktycznie obowiązuje zasada którą bohaterkę poznaj pierwszy nasz bohater to nie da się ukryć, że to Kosaki.
W każym bądź razie jeśli byś chciała poczytać trochę o Chitoku i Raku to zapraszam na mojego bloga: http://untruestoriesmd.blogspot.com właśnie zaczęłam pisać one-shoty na ich temat :)
pozdrawiam
Lu-chan <3